Nowy rozdział

Każdy, kto mnie zna od jakiegoś czasu, wie doskonale, że raz na kilka miesięcy mówię sobie „muszę coś zmienić, zacząć nowy rozdział w moim życiu”. Czasami coś z tego wychodzi i faktycznie w jakiś sposób zmieniam swoje życie. Po czasie okazuje się, czy wyszło mi to na dobre, czy na złe.

Teraz nastąpił znów taki moment, w którym postanowiłam coś zmienić, przemyśleć pewne sprawy i zacząć kolejny etap w moim życiu oraz wprowadzić pewne zmiany. Czynników składających się na to postanowienie było kilka. Ale do dwóch najważniejszych zaliczają się: oczywiście rozpoczęcie studiów, którym będę musiała i przede wszystkich chcę podporządkować swoje życie na te kilka lat, mam nadzieję, że lat, a nie miesięcy, a druga… kilka wydarzeń sierpniowych, kłótnie z rodzicami, przez które uświadomiłam sobie coś, czego nie widziałam przez ostatnie miesiące. Po prostu sama siebie przeraziłam tym, kim się stałam i powtarzając sobie pytanie „Quo Vadis?” wiedziałam, że koniecznie muszę coś zmienić.

Zmieniłam parę rzeczy w moim zachowaniu, w tym, co robię, a czego nie robiłam w domu. Myślę, że dzięki temu moje stosunki z rodzicami, a przede wszystkim mamą są o wiele lepsze. Postanowiłam wyjść do ludzi i umówiłam się z koleżankami z gimnazjum. Jesteśmy umówione na jutro, zależało, ba, nadal mi zależy na tym spotkaniu, ale by to szlag trafił, dopadło mnie przeziębienie. Mam nadzieję, że jutro będę się czuć w miarę dobrze. Jednej z nich wieki nie widziałam! Poza tym w zeszłą środę byłam na koncercie Ewy Farnej, miło było się wyrwać z domu na jeden wieczór i mimo że to prawdopodobnie on jest przyczyną mojego przeziębienia, nie żałuję, że tam byłam. Koncert Ewy był świetny, do tego dostałam autograf ;) Strasznie się cieszę, że tam byłam i jeśli będę mieć kasę z chęcią wybiorę się z przyjaciółką na koncert zespołu Closterkeller.

A przy okazji rozmyślania nad tym, co zmienić w swoim życiu, doszłam do jednego, ważnego wniosku. Większość z was wie, że prowadzę bloga z recenzjami wraz z przyjaciółką. Przez ponad 1,5 roku wkładałam wiele pracy w jego prowadzenie, pisanie kolejnych recenzji itp. Nie chciałam zawieść czytelników, więc starałam się pisać jak najwięcej zapasowych recenzji, by mieć, co publikować w trakcie roku akademickiego. I nagle sobie uświadomiłam, że to już nie sprawia mi przyjemności, a presja którą na siebie narzuciłam, mnie wykańcza. Nie mówiąc o tym, że przestałam pisać opowiadania, porzuciłam pracę nad książką, właśnie dla recenzji… I znów pojawia się pytanie: „Quo Vadis?”. W ciągu dwóch ostatnich lat nie napisałam w całości ani jednego opowiadania. To, co zaczęłam, porzuciłam gdzieś na początku, czy w połowie i nie skończyłam. I cholernie mi tego żal, bo to było całym moim życiem. Chcę, by to było moim życiem. Dlatego postanowiłam rozstać się z miReseną. W praktyce robię bezterminowy urlop, gdyż myślę, że do tego wrócę. Kiedy będę mieć czas i chęć. Kiedy będę potrafiła znaleźć równowagę między pisaniem recenzji, a opowieści. Kiedy to nastąpi? Trudno powiedzieć, ale decyzję podjęłam pod koniec sierpnia i dziś czuję, że to była słuszna decyzja. Mój urlop właściwie zacznie się dopiero w sobotę, postanowiłam opublikować recenzje, które już miałam napisane i 3 ostatnie zostały mi na piątek. Nie potrafię się go doczekać, aż nacisnę „opublikuj” i będę mogła odetchnąć z ulgą, z pewnym uczuciem wolności i się zastanowić, nad czym tu popracować… Oczywiście tu mam na myśli powrót do pisania opowiadań.

Jako pewien znak zmiany postanowiłam zrobić gruntowny remont bloga. Trochę uaktualniłam i pozmieniałam podstrony, mam nadzieję, że się podoba. Za jakiś czas będę robiła porządek w moich beznadziejnych rysunkach (muszę tylko kupić dla nich segregator) i zamierzam dodać galerię do podstrony. Poinformuję, kiedy to zrobię. Uwielbiam rysować i jestem na siebie zła, że tak rzadko to robię. Mam nadzieję, że w trakcie studiów będę potrafiła znaleźć czas na włączenie dobrej muzyki, zapalenia świeczki, zrobienie dobrej herbaty i wraz z moim kompletem ołówków namaluję coś, co choć trochę będzie przypominać oryginał :)

Wraz z remontem bloga zmieniłam motyw szablonu oraz samo tło. Uwielbiam Batmana (wspominałam o tym?), a ostatnio TVN postanowił przypomnieć 2 części w reżyserii Nolana. Stąd ten szablon. Oba zdjęcia pochodzą z materiałów promocyjnych „Batman: Początek”. Na Filmweb.pl znajdziecie je w dziale „tapety”, więc któreś z nich możecie sobie ustawić na pulpicie. Ponieważ szablon był robiony pod mój szeroki monitor, nie wszyscy z was mogą go zobaczyć w całości, więc tło możecie zobaczyć tutaj.

I dziś dowiedziałam się, że wygrałam w konkursie DVD z filmem „Szczęściarz”. Jak miło, że moja dobra passa nadal trwa. Oby było tak dalej i obym była „szczęściarzem” na studiach :)

Reklamy

3 thoughts on “Nowy rozdział

  1. Miśka

    Oj , mnie też dopadło przeziębienie ! Cały czas coś wygrywasz szczęściaro ! xD I chyba nawet wiem gdzie wygrałaś ;D Powodzenia z nowymi zmianami =)

    Odpowiedz
  2. Zuziio

    Sama chciałabym wiele rzeczy zmienić w swoim życiu. Przede wszystkim mieć więcej przyjaciół, mieć z kim spędzać weekendy. mam jedną, hmmm, przyjaciółkę, ale ona jest zupełnie inna niż ja. Za bardzo do siebie nie pasujemy, ale z dobre i to.
    Za bardzo wciągnęło mnie pisanie recenzji i ogólnie bloga (w końcu 5 lat to COŚ) by z tego rezygnować. Co będzie za rok, 5, 10? Nie wiem. Może nadal będziemy internetowymi przyjaciółkami ;) A może będę mieć własną gazetę muzyczną? Ciężko stwierdzić ;)
    Pisanie recenzji czasem wykańcza. Słuchasz jakiejś płyty i nie wiesz, co o niej napisać itp. Cieszę się, że otrzymuje sporo ciepłych słów od czytelników. Wiem, że mam dla kogo pisać.

    ale się rozpisałam… moje wypracowania na polski są krótsze xD

    Odpowiedz
  3. j

    Właśnie jak weszłam na bloga zobaczyłam czerń :O szablon jest ciekawy i fajny jednak wole bardziej wesołe kolorystycznie :) chociaż rozumiem Ciebie bo sama przez długi okres czasu miałam na tapecie zdjęcie więzienia ALCATRAZ :) Życze udanego spotkania z koleżankami z gim i powrotu do zdrowia :) KAsia

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s