31 dni minęło…

To już miesiąc. Jak ten czas zleciał! Miesiąc temu poznałam tych wszystkich ludzi, z którymi spotykam się 4 razy w tygodniu. Coś niesamowitego. Najlepsze i tak w tym wszystkim jest fakt, że większość z nich jest naprawdę wspaniałymi ludźmi, których bardzo polubiłam i mam wrażenie, że akceptują mnie taką jaką jestem. O tyle, na ile mnie znają.

Żeby nie było zbyt różowo, jedna dziewczyna mi podpadła i mimo pozytywnego nastawienia do wszystkich, denerwuje mnie i jej nie lubię. Nie wiem czy wspominała, ale podpadła mi faktem, że nie chciała dać szansy Patrycji, by ją poznać i się do niej przekonać. Z czasem okazało się, że podobno wszystkich obgaduje i coraz to więcej osób zraża się do niej… Ale na szczęście trzymam się od niej z daleka i zamierzam dalej prowadzić taką taktykę ;)

Póki co jeszcze nie miałam strasznie dużo nauki. Niestety teraz się zacznie. W poniedziałek mam kolokwium z Łaciny. Na środę muszę zrobić prezentację z Kultury i Historii, nie wspominając o tym, że podobno mamy mieć jakieś kolokwium, ale nie jestem też tego 100% pewna. W środę również standardowo będzie kartkówka z Historii Literatury Niemieckiej. Tydzień temu miałam pierwszą i zaliczyłam ją na 4. Jestem z siebie cholernie dumna! Kolejny tydzień też nie zapowiada się łatwo – w poniedziałek 12.11. będę mieć kolokwium z jednego z najgorszych przedmiotów – PNJN LV, czyli niemiecki – czytanie ze zrozumieniem, a na Łacinę muszę przygotować prezentację. Kiedy już obie będę mieć z głowy, będę naprawdę szczęśliwa.

Ale teraz tak z innej beczki… To było do przewidzenia, że moje postanowienie na kacu nie będzie trwało wiecznie, czyli czyt. „ja już nigdy nic nie wypiję”. We wtorek po zajęciach uległam namową Pandy i razem z nim, P. oraz K. poszłam na piwo. Zapomniałam, że jest takie dobre ;) Spędziłam z nimi kilka godzin, część czasu towarzyszyła nam A., dziewczyna P., ale w ogóle świetnie się bawiłam i mam ogromną nadzieję, że jeszcze nie raz wybierzemy się gdzieś tak wspólnie. Teoretycznie Panda i ja jesteśmy starsi od P. i K., a naprawdę zachowywaliśmy się, jakbyśmy byli młodsi od nich o kilka lat, haha :)

P. w końcu przyniósł mi wzory mojego pierwszego tatuażu. Niestety stało się to, czego się obawiałam. Co prawda, to, co namalował, było bardzo fajne i zajebiście to wyglądało, to jednak ja mam swoją wizję, której nie zawarł. Będziemy musieli jakoś to stegować, bo skoro mam szansę w końcu zrobienia sobie tego tatuażu, to nie odpuszczę :) Chyba, że P. będzie miał dość mojego wybrzydzania ;p Ale tutaj 0 kompromisów, mam mieć to na całe życie… :)

A w piątek za tydzień wybieram się na koncert. Próbuję póki co wygrać bilety, może mi się uda ;) Jutro powinnam się dowiedzieć, czy coś z tego będzie. Jeśli nie będę musiała w przyszłym tygodniu kupić. Na facebooku na stronie zespołu spytałam się o tracklistę – przy czym pytanie bardziej skierowane do fanów – czy jest stała i co grają. Znam tylko dwa albumy, więc sobie muszę przesłuchać tę resztę, żeby mniej więcej kojarzyć, co grają… Tracklistę dostałam od jednego chłopaka na priva, ale wokalistka zespołu zaskoczyła mnie, że też mi odpisała… i to dwa razy… Zobaczcie sami: klik. Normalnie niesamowite ;) Kurcze, czekam na koncert z niecierpliwością i mam nadzieję, że uda mi się zrobić fotki z zespołem ;)

Relację na pewno zawrę, a póki co plany na dziś i cały ‚cudowny’ długi weekend to nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Muszę w końcu ruszyć te swoje leniwe cztery literki ;) Pierwszej kartkówki nie zawaliłam, i nie chcę zawalić żadnej innej ;)

Reklamy

2 thoughts on “31 dni minęło…

  1. jelly

    Ah ta nauka :) pewnie mnie też niedługo będzie czekało ostre zakuwanie plus pisanie prac na temat problemów rodzinnych ale damy rade :) zawsze sie znajdzie jakas fałszywa osoba …pamietasz jak ja ci opwiadałam o tej lasce ?

    Odpowiedz
  2. Zuziio

    Trochę tego masz ;) Studia to nie odpoczynek xD Kurcze, mnie to czeka za rok.
    Tatuaż – fajnie, że masz pomysł na wzór i w ogóle. Mi się tatuaże podobają, choć sama się chyba nigdy nie zdecyduję. Trochę boję się, że bardzo by mnie wykonywanie go bolało. A jak mi się potem znudzi? Sama nie wiem…

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s