List

Każdy dzień jest dobry, żeby zacząć nowy rozdział w życiu, czyli po prostu zmienić coś i zacząć żyć inaczej. Jednak są takie dni, kiedy bardziej sprzyjają zmianą. Jednym z nich jest oczywiście 1 styczeń, kiedy wielu ludzi (w tym ja) spisuje postanowienia noworoczne, które zamierza spełnić przez najbliższe 12 miesięcy. Co z tego wychodzi? To już kwestia indywidualna. Innym dniem jest 1 wrzesień albo 1 październik, w zależności od tego, czy ktoś jeszcze chodzi do szkoły czy studiuje. To drugie rozpoczęcie roku, tym razem szkolnego/akademickiego. Zawsze wydawało mi się idealnym dniem, na kolejną porcję postanowień, szczególnie, że te noworoczne często szlag trafiał. Ale jest jeszcze jeden dzień… nigdy nie brałam go pod uwagę, nie zastanawiałam się nad tym, żeby od tego dnia coś zmienić… Sama nie wiem, dlaczego. Przecież właśnie to tego dnia przyszłam na świat i zaczęła się moja historia… Tak, urodziny. Jak się nad tym głębiej zastanowić, wydaje się najlepszym dniem, żeby zacząć „nowy rozdział”. A może to działa w moim wypadku, ponieważ urodziny mam w wakacje? 

Wczoraj wieczorem mnie natchnęło. Miałam przypływ weny i z radością zabrałam się za pisanie. Nie wiedziałam, czego. W mojej głowie kłębiły się myśli, które musiałam przelać na papier. Nie byłam pewna, o czym chcę pisać, ale miałam jakieś mgliste wyobrażenie, co do bohaterów, utworu muzycznego, który byłby motywem przewodnim… tylko, że nic z tego nie wyszło. Po kilku zdaniach zorientowałam się, że piszę list, w którym jedna część mnie próbuje potrząsnąć drugą, mówiąc: „Spójrz na to, co ty robisz!” Czy raczej czego nie robię.

„Żyję z dnia na dzień (…) bojąc się, że moje marzenia się nie spełnią, ale jak mają się spełnić, skoro nawet nie dążę do ich realizacji? Zajmuję się czymś, co nie jest ważne ani w tej chwili ani w przyszłości. Teoretycznie znam moje priorytety. W praktyce odkładam je na później, łudząc się, że w przyszłości będę mieć wystarczająco dużo czasu, by się nimi zająć. Przecież to, czym się teraz zajmuję, musi kiedyś zniknąć, prawda? A co jeśli te sprawy będą wiecznie mi towarzyszyć? Jeśli jedne załatwię, a na ich miejsce przyjdą nowe? To oznacza, że nigdy nie dojdę do priorytetów. Nigdy się nimi nie zajmę…  Nie! Tak nie może być! Pora (…) zacząć żyć na nowo i w końcu dążyć do moich marzeń. One muszą się spełnić. A ja muszę dać im szansę. Nic nie przychodzi za darmo, muszę w to włożyć tak dużo wysiłku, jak tylko potrafię. Skupić się na tym w 100%, odrzucając pozostałe sprawy. Tylko tak mogę osiągnąć swój cel. A przecież właśnie tego chcę, prawda? To właśnie tego pragnę najbardziej w życiu, więc dlaczego, do cholery, nic nie robię w tym kierunku? (…) zacznij działać. Nie marnuj już kolejnych dni. (…) Zacznij żyć, tak jak chcesz. Zacznij spełniać swoje marzenia. Zacznij robić to, na czym ci najbardziej zależy. Żałujesz tych miesięcy, podczas których nic nie robiłaś i które uważasz za stracone. Chcesz żałować tych dni, które masz przed sobą? Nie? To działaj! Nie patrz wstecz. Jeśli żałujesz, że czegoś nie zrobiłaś – przeszłości nie zmienisz, ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś mogła zacząć to robić od dziś. (…)  Więc nie marnuj więcej czasu. (…) To długa droga, każdego dnia musisz dążyć do realizacji swoich marzeń i celów. Nie marnuj potencjału, jaki jest w tobie…”
 

To najważniejsze fragmenty. Potrzebowałam 23 lat, żeby do tego dojść :) Ale jestem dumna z tego, że to napisałam. Że w końcu to zrozumiałam. Nie pozostaje mi nic innego, jak powiesić kartkę z tym listem w widocznym miejscu i zastosować się do własnych słów. Parę zmian powoli wprowadzam, zobaczymy, czy uda się je wprowadzić na stałe.

Mam nadzieję, że te słowa i was zmotywują. O ile potrzebujecie motywacji. Ja niestety jestem typem osoby, która robi mnóstwo planów, ale z realizacją jest gorzej. Póki co zamierzam część wakacji poświęcić pisaniu. Postanowiłam pracować nad dwoma cyklami. Jeden to zbiór krótkich 12 opowiadań, zobaczymy ile z nich uda mi się napisać do końca września :)

Reklamy

One thought on “List

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s