Inna_odInnych gotuje… sos do spaghetti

Odkąd prowadzę bloga dzielę wpisy na kategorie, które chyba nigdy nie były tak dostępne dla Was, jak są teraz. Postanowiłam dodać jeszcze jedną kategorię „Inna_odInnych gotuje”. Już dawno temu wpadłam na pomysł, żeby dzielić się na blogu przepisami i moimi eksperymentami kulinarnymi, ale że nie przepadam za gotowaniem i rzadko to robię, był to pomysł, który miał nigdy nie doczekać się realizacji…

W najbliższym czasie chyba będę musiała częściej zaglądać do garnków i gotować, a ostatni udany eksperyment natchnął mnie do tego, by jednak ten pomysł wcielić w życie. Jako osobna kategoria. Raczej powinna się nazywać „Inna_odInnych uczy się gotować”, ale kto wie, może jeszcze będzie ze mnie MasterChef?

Jak z wszystkimi moimi pomysłami bywa, nie wiadomo, kiedy one mi się znudzą. Nie wiem ile przepisów tu opublikuję. Równie dobrze może się skończyć na jednym albo dwóch… 

Ale póki co zamierzam podzielić się z wami moim ostatnim eksperymentem. Nie wiedziałam, co zrobić z pomidorami, więc skorzystałam z mojego starego sposobu z liceum (a może jeszcze wcześniej?) „wrzuć wszystko na patelnię i zobacz, co z tego wyjdzie”. Rezultat zdziwił nawet mnie samą, szczególnie, gdy wpadłam na pomysł, by lekko go zmienić i zrobić z tego sos do makaronu bądź spaghetti :)

Składniki:

masło klarowane
czosnek (2 ząbki)
cebula
pomidory (2)
sól, pieprz
ser
szczypiorek
oregano, chili, bazylia, majeranek
śmietana

Na masełku klarowanym (możecie na każdym tłuszczu)  podsmażamy czosnek i cebulę, aż się zarumienią (ilość w zależności od waszych gustów :)). Pomidory trzeba obrać ze skórki, więc najlepiej je sparzyć, a ona sama zacznie schodzić. Drobno pokroić i wrzucić na patelnię (oczywiście z sokiem itp.). Dusić pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając, aż się rozpadną. Na koniec dodać sól, pieprz (dodałam to razem z pomidorami, ale nie wiem czy zrobi to jakąś różnicę, jak się je doda później ;)), szczypiorek, odrobinę oregano, chili, bazylię, majeranek (ilość w zależności od waszego gustu) i oczywiście ser, najlepiej pokrojony w kostki. Całość dalej dusić pod przykryciem, aż się rozpuści ser, dodać śmietanę, wymieszać… i gotowe :)

Jeśli ktoś nie lubi kawałeczków np. cebuli czy pomidorów w sosie, przed dodaniem sera może całość zmiksować.

Podawać najlepiej od razu po wyłączeniu palnika, ser lubi szybko powracać do stanu stałego i może później sprawiać problemy z wymieszaniem z makaronem czy coś w tym stylu… Chyba, że ktoś ma taki lepszy ser, który dłużej zachowuje stan ciekły. Dodanie śmietany powoduje, że ser raczej nie zlepia się z powrotem w grudki, pewnie zależy od jej ilości w sosie :)

Moim skromnym zdaniem to najlepszy sos pomidorowy do spaghetti jaki jadłam w życiu ;) Mam nadzieję, że jeśli ktoś z was odważy się go zrobić, nie będzie zawiedziony :) Podzielcie się, proszę, wrażeniami :)

Smacznego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s