Nic ważnego…

W końcu nadszedł upragniony dzień, w którym rozpoczęła mi się przerwa świąteczna. Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że całą przerwę będę musiała spędzić na nauce. Pocieszam się, że to ostatni rok, ale jeszcze nigdy nie miałam takich świąt, w trakcie których musiałabym zrobić aż tyle.

Wiadomo, częściowo jest to moja wina. Gdybym wcześniej zrobiła wiele rzeczy, nie musiałabym ich robić temat. Mogłam wcześniej napisać więcej pracy dyplomowej, zacząć referat na HLN, nauczyć się porządnie na dwa kolokwia i je zdać – a tak muszę się uczyć na poprawy. A że do tego wszystkiego doszły mi kolejne kolokwia, ćwiczenia z gramatyki itp. itd. to trochę się tego nazbierało. 

Postaram się zrobić jak najwięcej, zobaczę co z tego wyjdzie. Na szczęście potem tylko 3 tygodnie i potem wolne. No, poza egzaminami, ale już wtedy będę miała większość przedmiotów za sobą. Jak to profesor powiedział, to idioci ustalali, że mamy tak dużo zajęć i jednocześnie musimy pisać pracę dyplomową. Szkoda, że on sam zadał nam referat na min. 3-4 strony -.-

Koniec narzekania :) Cieszę się, że już nie muszę w tym roku jechać do Sosnowca, juhuu! W święta obejrzę sobie DVD Nevada Tan, o którym ostatnio pisałam. Na linuxie nadal nie naprawiłam tego odtwarzania, nie mam na to sił ani pomysłu, co jest nie tak, ale na Windowsie wystarczyło zainstalować nowy program i działa (ale nie wykrywa 3 teledysków z 5 o.O Najważniejsze, że sam koncert i making ofy klipów działają :)), już nie mogę się doczekać. Ostatnio zakupiłam sobie singiel LaFee „Der Regen fällt (2009)”, na Mikołaja, a tydzień temu wygrałam w licytacji singiel Nevada Tan „Vorbei”. Jeszcze go nie mam, nawet za niego nie zapłaciłam, bo mam na oku kilka aukcji. Niestety dziś dwie przegrałam, ale z góry ustawiłam sobie maksymalną cenę, którą mogłabym dać za daną rzecz, a że została przebita… trudno. Nie zależało mi na tym tak bardzo. Jeszcze mam na oku dwie albo trzy aukcje, pewnie tych dwóch też nie wygram, już jest sporo chętnych. Ale ostatniej tak łatwo nie odpuszczę, znów singiel LaFee, kiedyś ktoś mi go sprzątnął sprzed nosa, ale teraz będę walczyć. Ponieważ nie wygrałam dwóch aukcji, to maksymalną kwotę, którą mogę zapłacić, spokojnie mogę podnieść o kilka złotych :) Wkurzę się, jeśli nie wygram.

Moja koleżanka z grupy mnie zaskoczyła i rozbawiła, bo kupiła mi „na święta” „Władcę Pierścieni: Dwie wieże”… po szwedzku. Hahaha. Nie mam pewności, czy mówią po szwedzku czy w oryginale, ale są napisy w kilku skandynawskich językach ;D I różne dodatki… może też teraz to zobaczę :)

Tak patrzę na to, co napisałam i się zastanawiam, czy to publikować…  w sumie to nic ważnego, totalne pierdołki, aż się zastanawiam, czy ktokolwiek je przeczyta. Na zakończenie tylko dodam, że wysłałam już prezenty przyjaciółkom i jednej się spodobał. Reakcję drugiej poznam dopiero za kilka dni, jeszcze nie widziała paczki. I trochę się boję jej reakcji, ale jednocześnie jestem jej bardzo ciekawa :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s