Muzyczne podsumowanie roku cz. 3: utwory

W końcu nadszedł czas na ostatnią część podsumowania :) Zapraszam do czytania oraz słuchania :)

Najczęściej odtwarzane utwory

01. Porcelain and the Tramps „King of the World” (182 odtworzeń)

Ten utwór pojawił się, kiedy Porcelain nosiła jeszcze pseudonim Porcelan and the Tramps, ale został również zamieszczony na jej albumie „Mannequin Factory”, który już jest podpisany jej nowszym pseudonimem: Porcelain Black. Już o nim wspominałam wcześniej: uwielbiam go, jest świetny i chciałabym więcej takich utworów w wykonaniu Porcelain.

02. Margaret „Thank You Very Much (UK Radio Version)” (151 odtworzeń)

„UK Radio Version” jest tą najpopularniejszą wersją utworu, która została zamieszczona również na EPce i albumie artystki. Tę piosenkę pokochałam od pierwszego usłyszenia i tak właściwie jeszcze mi się nie znudziła.

03. Oomph! „Sandmann” (135 odtworzeń)

Po przesłuchaniu albumu „Monster” szczególnie chętnie wracałam do kilku utworów, a w szczególności do „Sandmann”, które nie zostało umieszczone na pierwszej wersji płyty, tylko dopiero późniejszych. Udany utwór z świetnym teledyskiem, w którym zespół kolejny raz porusza trudny temat. Piosenka wpada w ucho i zostaje na długo w pamięci.

04. Nevada Tan „Ein neuer Tag” (127 odtworzeń)

Jak już wspomniałam w poprzednich postach z podsumowaniem, „Ein neuer Tag” jest absolutnie moim ulubionych utworem.  Może brzmi trochę „depresyjnie” to ostatecznie za każdym razem daje mi siłę, szczególnie kiedy muszę zakończyć pewien etap w moim życiu i rozpocząć całkiem nowy. Jest to utwór, który prawdopodobnie nigdy mi się nie znudzi, dlatego gdybym miała wybrać jeden jedyny, którego mogłabym słuchać do końca życia, bez wahania wybrałabym właśnie ten.

05. Marilyn Manson „No Reflection” (114 odtworzeń)

Jeśli dobrze pamiętam, to jest właśnie utwór, który jako pierwszy przekroczył 100 odtworzeń na moim last.fm. Jeden z najlepszych utworów albumu „Born Villain”, który pokochałam od razu.

06. Panik „Lass mich fallen” (103 odtworzeń)

Do dziś pamiętam, jak cieszyłam się pierwszym singlem drugiego albumu Panik, który niestety okazał się być jedynym singlem. Świetny kawałek, jak każdy z tego albumu, który warto znać nie tylko od strony muzycznej, ale również i tekstowej.

07. Phantom Planet „California” (101 odtworzeń)

Kojarzycie może serial „Życie na fali” („The O.C.”)? Jeśli tak, jest duża szansa, że kojarzycie właśnie ten utwór, który został wykorzystany do czołówki serialu oraz w dużej mierze jest właśnie z nim kojarzony. W lipcu ubiegłego roku obejrzałam wszystkie odcinki serialu i zakochałam się w wielu utworach, które zostały w nim wykorzystanie. A na „California” miałam naprawdę ogromną fazę, ten utwór ma coś w sobie.

08. Bednarek „Cisza” (99 odtworzeń)

Płytę Kamila zaczęłam przesłuchiwać na początku marca. I jakoś tak dwa utwory do mnie trafiły, że zaczęłam ich słuchać bez końca. Jednym z tych utworów jest „Cisza”, który był utworem, który w ogóle zachęcił mnie do przesłuchania całej płyty…

08. Bednarek „Dni których jeszcze nie znamy” (99 odtworzeń)

…a drugim utworem „Dni których jeszcze nie znamy”, cover utworu Marka Grechuty. Sięganie po utwory artystów, którzy są „legendą muzyki” jest często ryzykowne, ale cieszę się, że Kamil to zrobił. Jego wersja jest świetna i optymistyczna, a w połączeniu z świetnym tekstem, że najważniejsze jest to, co dopiero przyjdzie, pozwala zapomnieć o przeszłości, teraźniejszości i z nadzieją spoglądać w przyszłość ;)

10. Margaret „Wasted” (96 odtworzeń)

Ten singiel szybko podbił moje serce. Wpadający w ucho, zapadający w pamięć i uzależniający. Utwór, który z radością włączam i z przyjemnością słucham, naprawdę świetny popowym kawałek, który prawdopodobnie zna każdy z Was.

Zobacz listę 20 utworów najczęściej odsłuchiwanych na last.fm

Niestety „King of the World” nie ma na Spotify, ale możecie przesłuchać na YouTube

Marzec 2014 – Marzec 2015

01. Phantom Planet „California” (101 odtworzeń)

02. Bednarek „Cisza” (99 odtworzeń)

02. Bednarek „Dni których jeszcze nie znamy” (99 odtworzeń)

04. The Dandy Warhols „We Used to Be Friends” (94 odtworzeń)

Utwór, którzy mogą kojarzyć fani serialu „Życie na fali”, a z całą pewnością zna każdy, kto oglądał „Veronicę Mars”. Muszę przyznać, że nie spodobał mi się za pierwszym razem. Jako wstęp do Veronici był świetny, zawsze uwielbiałam oglądać czołówkę serialu i słuchać fragmentu tej piosenki. Ale w całości opanowała mnie dopiero za którymś razem. Dziś nie wiem, dlaczego nie spodobała mi się od razu w całości. Uwielbiam ją.

05. LaFee „Was bleibt” (92 odtworzeń)

Od 2012 roku, kiedy LaFee trochę znów zniknęła, fani kolejny raz byli wystawieni na ciężką próbę. Nie licząc projektów charytatywnych, to jest pierwszy utwór LaFee od prawie 3 lat. Nic dziwnego, że miałam niezłą fazę na coś nowego od niej. Chociaż został stworzony na potrzeby serialu, Tina naprawdę się postarała i świetnie oddała uczucia bohaterki, którą gra. Mam nadzieję, że tak dobrych utworów Tina nagra więcej. To coś, co warto przesłuchać.

06. Porcelain Black „Mannequin Factory” (90 odtworzeń)

Sama jestem zaskoczona, że aż tak mi się spodobał ten utwór Porcelain. To w zasadzie piosenka z muzyką, jaką często się spotyka w radiu, z dużą dawką elektroniki. Ale moim zdaniem nadrabia tekstem. Ogólnie nazwałabym ten utwór guilty pleasure, ale oczywiście nie dla każdego będzie to przyjemość :)

07. Marilyn Manson „Third Day of a Seven Day Binge” (77 odtworzeń)

Marilyn Manson powrócił. I to z wielkim stylem. Kawałek opanował mnie od pierwszej chwili, w której go usłyszałam. Świetna zapowiedź świetnego albumu, na którego czekałam z ogromną niecierpliwością, co na ogół rzadko mi się zdarza. Wręcz odliczałam dni do premiery albumu, a czekanie umilał mi właśnie ten świetny utwór.

08. Jeff Buckley „Hallelujah” (64 odtworzeń)

„Hallelujah” jest tak znaną piosenką, że pewnie nie ma osoby, która nie słyszałaby jej chociaż raz. Wersję Jeffa poznałam w lipcu zeszłego roku, wykorzystano ją w serialu „Życie na fali” i od razu podbiło moje serce. Przepiękne wykonanie, które się nie nudzi.

09. Youth Group „Forever Young” (63 odtworzeń)

Jak wyżej, utwór bardzo znany, a tę wersję poznałam dzięki temu samemu serialowi. Jak już wspomniałam, dzięki „The O.C.” poznałam całą masę utworów i muszę przejrzeć, co fajnego jeszcze zostało tam wykorzystane. Youth Group nagrali świetną wersję, którą warto przesłuchać.

10. Tokio Hotel „Girl Got a Gun” (62 odtworzeń)

Moją pierwszą reakcją na usłyszenie „GGAG” było: WTF? Co to w ogóle jest i jak oni mogli nagrać coś takiego. Ale udało mu się dość szybko mnie uzależnić, w czym pomógł łatwo zapadający w pamięć refren. Od samego początku Tokio Hotel albo się kocha albo nienawidzi. Nie inaczej jest z tym utworem i całym albumem, z którego ona pochodzi. Albo to do kogoś trafi, albo nie. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona, ale naprawdę mi się to podoba.

Zobacz listę 20 najczęściej słuchanych utworów w ciągu ostatnich 12 miesięcy

Niestety „Mannequin Factory” nie ma na Spotify, ale możecie przesłuchać na YouTube.

Ufff, to już koniec podsumowania. Następne dopiero za rok :) Jeśli komuś się chciało przeczytać wszystko, co tu nabazgrałam, gratuluję cierpliwości i dziękuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s