Me & my blog

Dziś jest wyjątkowy dzień, który mogę nazwać moim prywatnym dniem bloga i dniem bloggera. Dlaczego? 9 lat temu, 26 października 2006 roku założyłam swojego pierwszego bloga. Ten dzień zmienił moje życie. Od tamtej pory blogi stały się ważnym elementem mojego życia i nadal nim są, nawet jeśli zdarza mi się je zaniedbywać.

Jak to się zaczęło…

Blogować zaczęłam dość standardowo: od założenia czegoś w rodzaju pamiętnika, czegoś co prowadzę przez 9 lat. Czasem pisałam więcej o sobie, czasem mniej, ale zawsze gdzieś znajdowało się miejsce, w którym mogłam pisać o tym, co właśnie przeżywałam czy czułam. Przez pierwsze ok. 2 lata i 2 miesiące podpisywałam się jako samotna. W tamtym okresie poza pamiętnikiem zaczęłam prowadzić blogi z opowiadaniami. Pierwszym z nich było Cudowne życie, przyznam szczerze, że chciałabym kiedyś je spisać, bo to jedno z opowiadań, które siedzi we mnie najmocniej i wciąż żyje; następnie Zły Anioł, które było dodatkiem co i nadal doskonale pamiętam, czego ono dotyczyło, ale nie mam pewności, czy warto to w ogóle spisywać. Kilka miesięcy później założyłam pierwszą wersję Isabelli Potter, najnowszą możecie czytać od wakacji tutaj, a rok później rozpoczęłam ją na nowo, tworząc drugą wersję. Ponad rok po pojawieniu się mojego pierwszego bloga, zaczęłam publikację opowiadania Amyitis. Niestety dziś pozostało mi tylko kilka rozdziałów, ale chciałabym to odtworzyć, udoskonalić i wydać jako książkę. Właściwie serię książek, bo w jednej raczej się nie zmieszczę. To oczywiście nie wszystkie blogi z moją twórczością, które prowadziłam. Zakładałam całą masę różnych blogowych opowiadań, po to, by spisać kilka pierwszych rozdziałów, znudzić się nimi, a następnie je… usunąć.

Tak. Tworzyłam mnóstwo blogów i równie tyle ich usunęłam. Sam pamiętnik nie przetrwał w jednej postaci. Rok po jego założeniu musiałam zmienić nazwę, następnie go usunęłam, by założyć na nowo. Kilka miesięcy później znów usunęłam, chcąc skończyć z blogowaniem w ogóle, ale że szybko zatęskniłam, założyłam go na nowo.

Poza pamiętnikiem i opowiadaniami, pamiętam, że zawsze miałam osobnego bloga z linkami, przez kilka tygodni bawiłam się w głupie konkursy blogowe, w których nagrodą były ‚komentarze’. Pamiętacie jeszcze tę idiotyczną modę?! Miałam również krótki epizod z tworzeniem instrukcji do programu GIMP, ale napisałam aż… jedną.

Narodziny Innej_odInnych

Początek 2009 roku, zmiana nicku, a więc zmiana adresu pamiętnikowego bloga, rezygnacja z prowadzenia konkursów… Z tego, co pamiętam, skupiałam się głównie na prowadzeniu pamiętnika i pisaniu opowiadań. Kilka miesięcy po maturze (początek 2011) roku zaangażowałam się w pisanie recenzji. Był to jeden z blogów, które prowadziłam najdłużej i częściowo się wypaliłam, a częściowo nadal mam ochotę dzielić się tym, co myślę o tym, co przeczytałam, przesłuchałam czy obejrzałam. Przez krótki czas starałam się prowadzić blog o muzyce, ale, jak to zwykle bywa, szybko zrezygnowałam. Nie ważne czy to był mój własny blog, czy dołączałam do grupy o tym piszącej. Jak często bywa, zapał szybko się kończył…

Również jako Inna miałam problem z pisaniem pamiętnika. Tj. usuwałam bloga, by założyć go na nowo pod inną nazwą. Na pewno zrobiłam tak 3 razy, być może nie tylko…

Pamiętam, że poza tym wszystkim, co wymieniłam, angażowałam się w pisanie opinii czy recenzji na temat blogów, bądź opowiadań Potterowskich. Nie pamiętam, kiedy to było. Sama założyłam takiego bloga, bodajże jeszcze jako samotna. Przez krótki czas pisałam również bloga po niemiecku, również nie pamiętam dokładnie, kiedy i… była to mała porażka. Sam blog nie przetrwał zbyt długo.

WordPress

Przez pierwsze lata byłam wierna blogom na onecie. Uwielbiałam je, uczyłam się robić fajne szablony, podobały mi się polecenia onetu i nawet raz zostałam w ten sposób wyróżniona. Raz założyłam bloga z wierszami gdzieś indziej, gdzie mogłam założyć bloga na hasło, na czym mi wtedy bardzo zależało.

Niestety blogi na onecie zaczęły się psuć. Błędy były irytujące do tego stopnia, że szukałam alternatywy. Najpierw zainteresowałam się bloggerem, ale nie przypadł mi do gustu. Polecono mi właśnie WordPressa i w kwietniu 2012 roku założyłam bloga, na którym właśnie jesteście. Początkowo był mi obcy, nie potrafiłam się za bardzo tu poruszać, nadal nie umiem wszystkiego, ale bardzo, bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że tu się znalazłam i dziś nie wyobrażam możliwości opuszczebua WP. Dzięki, Łukasz! Jak się okazało, onet zmienił swoje blogi również na WP, ale… w ograniczonej wersji. Sama nie korzystam w pełni z wszystkich opcji WP, ale te, które mam, póki co mi wystarczają.

Wpływ blogów na moje życie

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że blogowanie nie zmieniło mojego życia. Oczywiście, że zmieniło i to w tak dużym stopniu, że aż trudno to pojąć. Przeżyłam wiele dobrych i niestety również wiele złych chwil. Doświadczyłam bullyingu, czyli przemocy psychicznej ze strony rówieśników, którzy wykorzystali mojego bloga, żeby móc mnie anonimowo krytykować, obrażać, poznęcać się nade mną. Były dni, w których bałam się wchodzić na mojego bloga. To sprawiło, że odsunęłam się od ludzi, zostałam outsiderką i częściowo do dziś mi to zostało. To był jeden z czynników, które sprawiły, że wpadłam w depresję… Na szczęście wyszłam z tego i dziś jestem silniejsza oraz pewniejsza siebie.

Oczywiście pozytywnych chwil było znacznie więcej. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy byli albo nadal dla mnie ważni. To z nimi mogłam się dzielić własnymi zainteresowaniami, rozmawiać na ich temat. To właśnie oni byli dla mnie wsparciem, gdy tego potrzebowałam i przywracali mi wiarę w ludzi. Poza tym rozwijałam się: Pisząc opowiadania na blogach, byłam nie raz skrytykowana, ale każda konstruktywna krytyka wiele mi dała: dzięki temu dziś piszę lepiej. To dzięki blogom zaczęłam marzyć o zostaniu pisarką, co dziś jest moim największym marzeniem. Za przerobiony rozdział Amyitis, o której wyżej wspomniałam, otrzymałam wyróżnienie w konkursie literackim, co tylko umocniło moje marzenie. Właśnie poprzez blogi zaczęłam rozwijać również swoje inne zainteresowania, co ma wpływ na to, jakie książki dziś czytam, jakiej muzyki słucham… Trafiłam również na blogi, które zachęcały mnie do nauki języków obcych czy dowiadywania się różnych ciekawostek. Zawsze w jakiś sposób motywowały mnie do rozwoju i nadal mnie motywują, dlatego prawdopodobnie nigdy nie zrezygnuję całkowicie z blogowania, nawet jeśli zdarzają się miesiące, w których nie jestem w stanie napisać ani jednego postu. Nie zapominajmy, że blogi to nie tylko pisanie, ale również ich czytanie.

Moja przyszłość w blogosferze

Czyli moje plany związane z blogami. Chciałabym zadbać o tego bloga. Pisać posty regularnie, oczywiście w różnych kategoriach, tak jak to zapoczątkowałam jakiś czas temu. Myślę, że dzisiejsze urodziny są dobrym powodem, żeby zacząć starać się to zrealizować. Poza tym nadal będę pracować nad Isabellą Potter, którą uważam za mój najważniejszy projekt w tym momencie. Wiecie, że ja już 5 lat temu myślałam o tym projekcie? Ba, wiedziałam, że z nim wystartuję. Bodajże 2 lata temu wybrałam datę rozpoczęcia tego projektu, tj. publikacji pierwszego postu. Chociaż nie wszystko wyszło w 100%, jak chciałam, dziś właśnie jemu poświęcam najwięcej czasu, pracy i energii, otrzymując ogromną ilość radości, przyjemności i satysfakcji.

Chciałabym w końcu zrobić remont w galerii, co planuję od stycznia i jeszcze do tego nie doszłam. Mam pomysł, a to jest najważniejsze! A od nowego roku chciałabym wystartować z jeszcze jednym projektem: blog auf Deutsch, dzięki któremu mogłabym rozwijać moją aktywną znajomość języka niemieckiego. Planuję to zrobić w formie felietonów, mam już nawet kilkanaście tematów, o których chciałabym napisać. I na tym kończą się moje plany w tym temacie. To i tak dużo, czasem się zastanawiam, czy jednak nie za dużo :)

A Wy jak długo jesteście w blogosferze? W jakim stopniu blogi zmieniły Wasze życie?

Reklamy

One thought on “Me & my blog

  1. Kasia

    Oj doskonale pamiętam czasy blogasków :P konkursów ;) ale miło to wspominam, bo wtedy sie poznałysmy. truduno uwierzyc w to, że to było tyle lat temu…ja nie przetrwałam…chociaż czasami korci mnie by coś napisać. Najlepiej odnajdywałam się na onecie a teraz pewnie nie umiałabym sie przestawić. Jesli miałabym możliwosc i okazje to chciałabym założyc bloga kulinarnego ale razem z kimś:) sama pewnie bym go szybko zaniedbała

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s