Podsumowanie roku 2015 – teledyski

Opierając się na mojej historii z kanału YouTube postanowiłam zrobić listę najlepszych teledysków, które obejrzałam w 2015 roku. Znajdują się tu nie tylko nowości z minionego roku, ale również teledyski, które są starsze, a mimo to widziałam je dopiero pierwszy raz. Chociaż też nie do końca, ponieważ postanowiłam wcisnąć tu również teledyski, które kiedyś widziałam, ale których nie recenzowałam na Resenie  (na podstronie znajdziecie dwa zbiory moich recenzji z Reseny).

Kolejność przypadkowa. Zapraszam do listy klipów, które w jakimś stopniu mnie urzekły:

Daniel Powter „Bad day”

Jestem zdumiona, że nigdy nie recenzowałam tego teledysku. Dlatego go tu wcisnęłam. W zeszłym roku wróciłam do niego, ponieważ to jeden z tych teledysków, do których chce się wracać i wracać. Uwielbiam go i piosenkę. Całość tworzy coś fantastycznego, co warto zobaczyć. Nie wiem jak u Was, ale u mnie zawsze wywołuje uśmiech na twarzy.

Taylor Swift „Style”

Na ogół nie jestem fanką Taylor, w minionym roku częściej mnie irytowała, ale ten teledysk jej się udał. Jest piękny. Po prostu.

Tokio Hotel „Feel It All”

Długo zbierałam szczękę z podłogi po obejrzeniu klipu Tokio Hotel do drugiego singla z ich ostatniej płyty. Bill grający narkomana – już samo to nieźle zaskakuje (zastanawiam się czy to aluzja do plotek sprzed kilku lat?). Jednak najbardziej zaskakujący i najbardziej robiący wrażenie jest realizm. Ulice Berlina, klub, stylizacja Billa… Czy się ich lubi czy nie, warto zobaczyć. Zdecydowanie jeden z najlepszych klipów 2015 roku.

Woodkid „Run Boy Run”

Moja przygoda z Woodkidem zaczęła się dzięki Zuziio. Zachęcona jej pozytywnymi recenzjami, sięgnęłam po jego płytę i muzyka na niej zawarta mnie wręcz pochłonęła. Obejrzałam też teledyski i… właściwie poza „robią wrażenie”, nie jestem w stanie nic więcej napisać. Niby nic takiego, a pochłania człowieka i zostaje w pamięci.

Girls Aloud & Sugababes „Walk This Way”

W tym przypadku również powróciłam do przeszłości. Chyba jakiś artykuł na Antyradio.pl przypomniał mi o wersji dziewczyn i przypomniałam sobie teledysk, który zawsze mi się podobał. Ciekawy pomysł bitwy między dziewczynami, a scena, w której rozwalają ścianę… Odbieram go jako zabawny klip, do którego czasem chce się wrócić.

Carly Rae Jepsen „I Really Like You”

Chociaż ostatnia płyta Carly nie przypadła mi do gustu, tę piosenkę polubiłam. Dopóki mi się nie znudziła. Cieszę się, że zobaczyłam również teledysk z Tomem Hanksem. Głównie dzięki niemu klip jest świetny, a i pomysł na niego jest bardzo udany.

Ed Sheeran „Thinking Out Loud”

Druga połowa mojego roku 2015 była zdecydowanie czasem Eda Sheerana. Zakochałam się w jego muzyce. Oczywiście obejrzałam wszystkie klipy i „TOL” jest jednym z najlepszych. Niby tylko tańcząca para na pustej sali, ale choreografia, zdjęcia i w ogóle wszystko jest tak urocze, że aż chce się to obejrzeć jeszcze raz.

Ed Sheeran „All of the Stars”

Kolejny teledysk w kategorii: niby nic, ale podbija serce. Tu głównie pokazane są różne hasła powieszone na ścianie. Na niektóre z nich już nie raz natknęłam się w internecie. Wszystkie mają jeden cel: podnieść na duchu, zmotywować i dlatego tak bardzo mnie to urzekło.

Lady Gaga „Till It Happens to You”

Lady Gaga często szokowała. Do tego stopnia, że przestała szokować. Ale i tak udało jej się sprawić, żeby szczęka mi opadła. Po prostu nie spodziewałam się, że usłyszę w jej wydaniu taką piosenkę, która od razu podbiła moje serce. Przepiękny utwór, wstrząsający teledysk… Czegoś takiego się po niej nie spodziewałam, ale w takim wydaniu chcę jej jak najwięcej.

Dawid Podsiadło „W dobrą stronę”

Chyba zaczynam dojrzewać do tego, żeby w końcu zapoznać się z Dawidem. Teledysk jest niesamowity. Zaczyna się tak, że nie wiemy, o co chodzi i współczujemy temu napadanemu chłopakowi, po czym pojawia się druga część i… no cóż, współczucie znika. Świetny teledysk, zapada w pamięć.

Demi Lovato „Confident”

W tym teledysku właściwie spodobała mi się fabuła, całość ogląda się jak film. Lubię teledyski, w których coś się dzieje, a tu się dzieje i to nie mało :)

Ewa Farna „Tu”

Zakochałam się w tym utworze od pierwszego usłyszenia. Optymistyczny, motywujący… Teledysk również taki jest. Człowiek po jego obejrzeniu sobie myśli: no hej, przecież mogę być kimkolwiek zechcę. Zawsze mogę zmienić swoje życie! Jeden z najlepszych teledysków Ewy. Oby tak dalej!

Ich + Ich „Du erinnerst mich an Liebe”

Już kiedyś przybliżałam „Dienen”, jeden z moich ulubionych teledysków. „Du erinnerst mich an Liebe” jest również świetnym, anonimowanym klipem o piesku, który stracił swoją właścicielkę. To taki kilkuminutowy wyciskacz łez. Naprawdę, wzruszam się na tym.

Ed Sheeran „Lego House (Lego Version)”

„Zwykła” aktorska wersja teledysku jest świetna. W ciągu ostatnich miesięcy widziałam go kilkukrotnie i nie mam dość: Rupert Grint jako fan Eda Sheerana, który posuwa się trochę za daleko. Ok, przyznaję się, pierwszy raz teledysk zobaczyłam krótko po jego premierze, ale wtedy nie zainteresowałam się Edem. Jednakże przez te lata ten klip tkwił mi w głowie. A jak jeszcze dodamy do tego robiącą wrażenie wersję „lego” – czegoś takiego jeszcze nigdy wcześniej nie widziałam. Najlepiej włączyć klip, w którym obie wersje są wyświetlone obok siebie.

Ed Sheeran „The a Team”

Smutny, poruszający teledysk utrzymany w czarno-białych barwach. Niestety nic więcej nie potrafię o nim powiedzieć ;(

Ed Sheeran „Drunk”

Za takiego kota to bym się nie obraziła… :) Zdecydowanie najlepszy teledysk Eda. Historia kota, który chce pocieszyć właściciela i oboje idą do klubu, gdzie oboje piją… Zabawny, uroczy, polecam go każdemu. Naprawdę warto. 

Motus „I want to know”

Teledysk autorstwa Timo Sonnenscheina (członka zespołu Panik/Nevada Tan). Muszę przyznać, że naprawdę mu się udał. Urocza historia, która wywołuje uśmiech i nastraja pozytywnie.

Jazmine Sullivan „In Love with Another Man”

Nie sądziłam, że teledysk o zdradzie tak bardzo przypadnie mi do gustu, a jednak. Na pewno na odbiór teledysku wpływa również utwór. Coś w nim jest. I w utworze i w teledysku.

Myślę, że 18 teledysków wystarczy :) Z tego tylko 4 powroty do przeszłości :) Z pewnością mogłabym wypisać ich więcej, z ok. 200 obejrzanych teledysków, ale tyle chyba wystarczy :) A w przyszłym tygodniu postaram się przygotować kolejne ‚podsumowanie…’ :)

Widzieliście któreś z tych teledysków? A może widzieliście ostatnio coś, co nie znalazło się na mojej liście, a podbiło Wasze serca? :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s