Filmy #5

Czas na kolejną porcję opinii o filmach :) Pierwsze 4 filmy, które zdążyłam zobaczyć w tym roku. No dobrze, zobaczyłam ich więcej niż 4, ale zachwycona filmem, który ostatnio zobaczyłam, postanowiłam go wrzucić jeszcze do tego postu. Reszta będzie wkrótce ;)

Drakula (1992)

Zobacz na Filmweb.pl

Nie wiem, co właściwie napisać o tym filmie. Do obejrzenia zachęcił mnie w dużej mierze Gary Oldman w roli głównej oraz chęć obejrzenia czegoś o wampirach, co powstało jeszcze zanim rozpoczęła się na nie moda. Muszę przyznać, że film mnie rozczarował.

Nie byłabym w stanie go obejrzeć, gdybym jednocześnie nie zajęła się czymś innym. Przez pierwsze pół filmu ćwiczyłam, drugie pół kolorowałam. Sam początek mnie tak bawił, że nie byłam pewna, czy to nie jest parodia, groteska… Jeśli się przez niego przebrnie, dalej już jest lepiej i pod koniec zaczyna wciągać, ale jak sobie pomyślę o niektórych scenach, to nadal mam ochotę płakać ze śmiechu. Właściwie nie polecam, ale jeśli ktoś lubi tego typu klimaty, to odradzać też nie będę. Wątpię, żebym kiedykolwiek wróciła do tego filmu, ale wiem jedno: prędko go nie zapomnę. 5/10

Epoka lodowcowa 3: Era dinozaurów (2009)

Zobacz na Filmweb.pl

Kto z nas nie zna „Epoki lodowcowej”? To film, do którego z chęcią się wraca. Dlatego jestem zaskoczona, że… widziałam tylko dwie pierwsze części, a przecież w tym roku do kin wejdzie już 5! Pewnego piątkowego wieczoru Polsat postanowił przypomnieć widzom 3 część filmu i skorzystałam z okazji, żeby ją zobaczyć.

Czytałam dużo negatywnych opinii o tym filmie. Właściwie nie do końca rozumiem, dlaczego. Lata nie widziałam dwóch pierwszych części, więc trudno mi je porównywać, ale sama historia mnie wciągnęła, rozbawiła (scena z „trującym” gazem – płakałam ze śmiechu), naprawdę miło spędziłam czas przed telewizorem. Jestem pewna, że w przyszłości wrócę do tego filmu i polecam wszystkim, którzy polubili bohaterów. Wiewiór, jak zwykle, wymiata. 7/10

Moje córki krowy (2015)

Zobacz na Filmweb.pl

Film obejrzałam podczas rodzinnego, całodniowego wypadu. Najpierw zakupy, a później mama stwierdziła, że jedziemy do kina. Podchodziłam sceptycznie i powiem szczerze, że nie miałam ochoty na ten film. No, ale rodzice fundują bilet, to zobaczę, co, mam sama włóczyć się po sklepach, czego nie lubię?

I dzięki Bogu zostałam naprawdę pozytywnie zaskoczona. „Moje córki krowy” jest do bólu realistyczny. Patrząc na Mariana Dziędziela w roli Tadeusza miałam wrażenie, że miejscami patrzę na mojego dziadka. Sama historia jest dramatem, smutną historią, ale pojawia się wiele zabawnych scen, zabawnych tekstów (tu prym wiedzie bohater Tadeusz), przez co człowiek raz się wzrusza, a raz śmieje. I do tego fajni, zdolni, utalentowani aktorzy. Czego chcieć więcej? Polecam. 8/10

Dziewczyna z portretu (2015)

Zobaczy na Filmweb.pl

Jak tylko zobaczyłam zwiastun, wiedziałam, że muszę ten film obejrzeć. Dlatego dwa dni po polskiej premierze pojawiłam się w kinie. Już sama tematyka zaciekawia, a i trzeba dodać,  że książka na podstawie której powstał film opiera się na prawdziwych wydarzeniach. Historia wciąga i jest smutna. Obserwujemy, jak główny bohater odkrywa w sobie kobietę, aż w końcu to ona wychodzi na pierwszy plan. To nie tylko tragedia Einara, który stracił poczucie tożsamości, nie wie, kim jest i kim ma być. To również tragedia Gerdy, żony Einara, która obserwuje, jak jej mąż staje się kobietą, i która cały czas go wspiera. Nie jest to może film, na którym widz wyleje morze łez (aktorzy już to zrobili za niego :)), ale mnie osobiście wzruszył i głęboko poruszył. Tak bardzo, że miałam problem z pozbieram się do kupy, gdy musiałam wyjść z sali i iść do samochodu.

Eddie Redmayne w roli Einara/Lili mnie zachwycił. Nie tylko charakteryzacją, jaką na niego nałożono – jako Lili wygląda uroczo, ale podobało mi się, jak nieśmiało się uśmiechał, spoglądał na innych ludzi i jak naśladował kobiece ruchy. Słyszałam komentarze, że są przerysowane, ale moim zdaniem zostały idealnie dobrane: to ruchy Lily, która uczy się, jak być kobietą. Jest jedna scena, która świetnie to ukazuje. Nie można zapomnieć o towarzyszącej Alicii Vikander, która zagrała Gerdę. Wypadła świetnie w roli wspierającej żony, przyjaciółki… Oboje skradli cały film i oglądanie ich było przyjemnością.

Jestem pewna, że kiedyś wrócę do tego filmu. To zdecydowanie najlepszy film, jaki widziałam w ciągu kilku ostatnich tygodni. Jestem zachwycona i trzymam kciuki podczas Oscarów. 9/10

Reklamy

2 thoughts on “Filmy #5

  1. Georgia

    Redmayne już w „Teorii Wszystkiego” pokazał, że jest genialnym aktorem. Zakochałam się w jego mimice. Doskonale wczuwa się w rolę, jest tak autentyczny, po prostu niesamowity. Dlatego na pewno też obejrzę „Dziewczynę z portretu” i czaję się na inne filmy, w których grał, czekam z niecierpliwością na „Magiczne stworzenia…”.

    Odpowiedz
    1. Inna_odInnych Autor wpisu

      Ja z nim widziałam tylko dwa filmy, ale zamierzam obejrzeć coś więcej. „Dziewczynę…” polecam. Po tym filmie zaczęłam się cieszyć, że to właśnie on gra w „Magicznych stworzeniach…” i nie mogę się doczekać tego filmu! :)

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s