Filmy #15

W najbliższym czasie chyba będę Was zasypywać głównie opiniami o filmach, które widziałam… Trochę się ich nazbierało, szczególnie, że nie chciało mi się nic pisać :D

Szefowa (2016)

Zobacz na Filmweb.pl

Powiem szczerze: Prawdopodobnie nie poszłabym na ten film, gdyby nie… Kristen Bell. Nie wiem, czy wiecie, ale jest ona moją ulubioną aktorką. Kiedyś mówiłam, że jedną z dwóch, ale dotarło do mnie, że jednak darzę Kristen większą sympatią niż Rachel Bilson… Ok, nieważne. Ważne jest to, że uwielbiam Kristen i ucieszyłam się, że w końcu, pierwszy raz w życiu mogę ją zobaczyć na dużym ekranie i to jeszcze w filmie, w którym gra jedną z głównych ról!

Niestety sam film jest… dość przeciętny. Oglądanie Kristen oczywiście sprawiło mi przyjemność. Było trochę mniej lub bardziej zabawnych scen, ale całości nie uznałabym za „dobrą” komedię. Brakowało więcej zabawnych scen, zabawniejszej i ciekawszej fabuły, ale właściwie czego się spodziewać po amerykańskiej komedii? Nie wiem czy poleciłabym ten film, jest on przeciętny, ale nie jest to tragedia. Ot, taki do zobaczenia w nudny wieczór. 6/10

Sąsiedzi (2014)

Zobacz na Filmweb.pl

Ostatnio mnie naszło na filmy z Zacharym Davidem Alexandrem Efronem, którego wszyscy kojarzycie po prostu jako Zac Efron. Nie będę ukrywać: jego mięśnie mają duuużo z tym wspólnego :) A w tego typu komediach często je pokazuje, więc jest na co popatrzeć.

Ponieważ do kin wchodził film „Sąsiedzi 2”, stwierdziłam, że zanim wybiorę się na seans, obejrzę pierwszą część. Dobrze zrobiłam, bo w kontynuacji było kilka odwołań, których nie można zrozumieć, gdyby się jej nie widziało (jak np. scena z poduszkami powietrznymi i tekst w stylu: „mam w tym doświadczenie”). Ahh, rozpędziłam się… :).

Bałam się, że to będzie głupia komedyjka na poziomie „Co ty wiesz o swoim dziadku?”, czyli przeciętny film z żenującymi tekstami o seksie itp. Na szczęście zostałam mile zaskoczona. Oczywiście to jest nadal „głupia komedyjka”, ale na wyższym poziomie. Mało jest scen czy tekstów tak żenujących, że odbierają przyjemność z oglądania. Większość rzeczy mnie bawiła, dzięki czemu przyjemnie spędziłam wieczór. Sam pomysł wojny między młodymi rodzicami, a imprezującymi studentami również ciekawy. Jeśli macie ochotę na odmóżdżenie przy „głupiej amerykańskiej komedii”, mogę Wam polecić „Sąsiadów”. 7/10

Sąsiedzi 2 (2016)

Zobacz na Filmweb.pl

Nawet jeśli „jedynka” przypadła mi do gustu, bałam się, że dwójka będzie dużo gorsza. Na szczęście obie części są mniej więcej na podobnym poziomie. Młode małżeństwo pozbyło się studentów, ale kiedy spodziewają się drugiego dziecka i chcą sprzedać dom, żeby przeprowadzić się do większego, do domu obok wprowadzają się… studentki.

Oczywiście wojna znów się rozpoczyna. Najpierw „delikatna”, a później coraz ostrzejsza. Ostateczne zakończenie jest… zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ale… to zakończenie podoba mi się najbardziej. Postać Teddy’ego (Zac Efron) bardzo zaplusowała, myślę, że tak właściwie to on jest najważniejszy w tym filmie. W pierwszej części obserwujemy go jako studenta, którego głównym celem jest imprezowanie. W drugiej części jest zagubionym chłopakiem, który już nie studiuje i tęskni do tych czasów, głównie dlatego, że sam nie wie, czego chce… Poza tym, że chce „czuć się potrzebnym”, o czym on sam mówi. I właśnie rozwój tej postaci jest chyba tu najważniejszy. Szczególnie, że poniekąd to on doprowadził do wojny między studentkami, a młodym małżeństwem, po czym… zmienił strony.

Osobiście dość dobrze bawiłam się na tym filmie, chociaż mojej mamie nie bardzo się spodobał. Jedynie nie przypadł mi do gustu wątek zabawki pierwszego dziecka młodego małżeństwa. Ale jeśli komuś spodobała się „jedynka”, spokojnie może zobaczyć „dwójkę”, nie martwiąc się, że kontynuacja będzie gorsza.  Obie są na podobnym poziomie. 7/10

Klatka dla ptaków (1996)

Zobacz na Filmweb.pl

Jakiś czas temu przeglądałam na Filmwebie filmy, w których zagrał Robin Williams i dodawałam do listy „chcę obejrzeć” te, które mnie zainteresowały (czyli jakaś większość filmów). Jest to jeden z moich ulubionych aktorów i pewnie zawsze najpierw na myśl będzie mi przychodzić „Pani Doubtfire” czy „Hook”, chociaż świetnych ról miał o wiele więcej… Jedną z nich jest rola Armanda z „Klatki dla ptaków”.

Niezależnie od obsady sam film jest świetnym pomysłem. Syn pary gejów (jeden z nich jest biologicznym ojcem chłopaka) zaręczył się z córką senatora, który nienawidzi homoseksualistów i kiedy dowiaduje się o zaręczynach, postanawia z żoną poznać rodziców chłopaka, który zaś robi wszystko, by przyszli teściowie nie poznali prawdy o jego ojcu…

Ta cała sytuacja zrodziła tyle zabawnych momentów, a że różne wątki nakładały się na siebie i wywoływały kolejne zabawne sytuacje, tak że miejscami płakałam ze śmiechu. Oczywiście świetna obsada również miała w tym wieki udział, Robin Williams jako Armand czy Nathan Lane jako Albert… Chociażby dla tej dwójki warto zobaczyć „Klatkę dla ptaków”. Od razu film stał się jednym z moich ulubionych i na pewno kiedyś zobaczę go jeszcze (nie jeden) raz :) 9/10 

Reklamy

4 thoughts on “Filmy #15

  1. Isabelle :)

    Z tą ‚Klatką dla ptaków’ mnie zainteresowałaś, też lubię Williamsa (‚Stowarzyszenie Umarłych Poetów’, achhh <3) :)

    Odpowiedz
  2. Georgia

    A mnie „Szefowa” bardzo się podobała, humor owszem, na granicy śmiesznego i żenującego, ale jednak po tej stronie śmiesznej. A też rzadko mi się zdarzają amerykańskie komedie, które by mi się podobały, praktycznie ich nie oglądam, bo przeważnie są właśnie żenujące. „Szefowa” jest przyjemną, lekką abstrakcją i fajnie się to ogląda, chyba że ktoś wymaga na wejście jakiegoś humoru z wyższej półki,ale to w takim razie nie wiem, po co ogląda amerykańską komedię. xD

    Odpowiedz
    1. Inna_odInnych Autor wpisu

      Tego typu amerykańskie komedie również można podzielić na złe i dobre. Dla mnie „Szefowa” była przeciętna, po zwiastunie spodziewałam się czegoś lepszego. Było wiele zabawnych scen, na których dobrze się bawiłam, ale całość jakoś mnie nie przekonuje. Zdecydowanie wolę „Sąsiadów”, chociaż bałam się, że będzie to dużo gorsze od „Szefowej” xD

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s