Filmy #18

Od razu po przyjeździe z urlopu spotkałam się z koleżanką, co poskutkowało dwoma obejrzanymi filmami (w tym jeden w kinie), a potem musiałam „nadrobić” kilka filmów po 3 tygodniach nieobecności w kinie. O ile zachowuję chronologię, to jednak „Sąsiadów 2” już wcześniej „zrecenzowałam”, chociaż tak naprawdę to właśnie ten film był tym pierwszym, który obejrzałam po przyjeździe z urlopu :)

Zakładnik z Wall Street (2016)

Zobacz na Filmweb.pl

Nie ważne w jakim filmie nie zagrałaby Julia Roberts, prawdopodobnie musiałabym to obejrzeć. Do tego „Zakładnik z Wall Street” według opisu i zwiastunów wydawał się być ciekawą pozycją, więc z chęcią się na niego wybrałam.

Czy był ciekawy? Ooo tak. Przez kilkanaście pierwszych minut poznajemy głównego bohatera, który był egocentryczną gwiazdą programu giełdowego. Na szczęście dość szybko dochodzi do ważnego momentu: do programu wchodzi uzbrojony człowiek, który zaczyna mu grozić. Obwinia go, bo posłuchał jego rady i przez to stracił kupę pieniędzy…

I zaczyna się gra. Oglądanie napiętej sytuacji w studiu naprawdę trzyma napięcie, do tego widzimy sceny poza studia, kiedy różni ludzie próbują odkryć, co tak naprawdę się wydarzyło, że akcje jednej z firm poleciały na łeb na szyję. Rozwiązanie zagadki jest zaskakujące… chociaż też nie do końca. Wiadomo, że ktoś za tym musiał stać.

Podobało mi się, że zwiastun nie pokazał wszystkiego. Mamy tam małe ujęcie z dziewczyną faceta z bronią. Ten fragment nie pokazuje, jak naprawdę wyglądała ta scena, dzięki czemu byłam nią kompletnie zaskoczona i… oczarowana. Zdecydowanie jedna z najlepszych scen.

„Zakładnika…” oglądało się z lekkim napięciem i przyjemnością, aż do samego końca. Myślę, że mogę go spokojnie polecić. 8/10

Pachnidło: Historia mordercy (2006)

Zobacz na Filmweb.pl

Trochę mi wstyd, że ja, germanistka, nadal nie przeczytałam książki. Wątpię, żeby ratowało mnie to, że ten film obejrzałam już… drugi raz. Za pierwszym razem byłam ciekawa historii i akurat leciało w telewizji. Teraz na spotkaniu z koleżanką chciałyśmy coś obejrzeć i przypadkowo wybór padł właśnie na to. Oczywiście oglądanie razem z nią było całkiem inne: nic nie zastąpi komentarzy A.

Lubię ten film. Nie do końca wszystko rozumiem (dlatego koniecznie muszę przeczytać książkę), ale ogląda się go z przyjemnością (no dobra, niektóre sceny są trochę odrażające) i wciąga już od pierwszej sceny. Jest to dziwny film, z dziwnym, osobliwym bohaterem, ale niestety wielu ludzi jest takich jak on: gotowych zrobić wszystko, by osiągnąć swój cel. Chociaż nawet jeśli mu się udało, to… i tak nie mógł odnaleźć szczęścia, brakowało mu czegoś, co dawno utracił…

Takim innym pozytywnym akcentem jest oczywiście Alan Rickman. Poza nim Rachel Hurd-Wood zwraca na siebie uwagę i nie mogłabym wyobrazić sobie nikogo innego w roli Laury. 8/10

Nice Guys. Równi goście (2016)

Zobacz na Filmweb.pl

Był taki moment, kiedy zastanawiałam się, czy pójść na ten film do kina. Ostatecznie uznałam, że zwiastun zapowiada coś, co może być zabawne i… z sali kinowej wyszłam zadowolona.

Już wcześniej lubiłam Ryana Gosslinga, chociaż nie widziałam go w wielu filmach, ale za tę rolę chyba go pokocham. Jego bohater Holland był świetny, a najlepszy był moment, kiedy powiedział coś, co brzmiało mądrze po czym okazywało się, że jednak… nie miał racji. Haha. Ryan i Russel Crowe jako partnerzy byli genialni, jedna z najlepszych „par”, jakie kiedykolwiek widziałam. Po tym, jak film się skończył, chciałam jeszcze. Naprawdę, chciałabym, żeby powstała kontynuacja.

Jest to świetna komedia kryminalna, podczas której mamy ciekawą zagadkę, którą próbują rozwiązać obaj mężczyźni, nie wiedząc, komu mogą ufać. Do tego jest cała masa zabawnych scen i gagów, które co chwilę mnie bawiły. Miło wspominam ten film, z pewnością zobaczę go jeszcze nie raz. A jeśli lubicie komedie kryminalne, mogę wam tylko polecić. Warto. 8/10

Modelka (2016)

Zobacz na Filmweb.pl

Film zainteresował mnie odkąd pierwszy raz zobaczyłam zwiastun w kinie. Wydawało się, że to będzie ciekawa produkcja opowiadająca o kulisach świata mody. Zwiastun był zrobiony tak dobrze, że byłam zaskoczona, że to polsko-duński film i pomyślałam, że może z tej współpracy wyszło coś fajnego.

Niestety nie. Główną bohaterką jest Emma, która jest 16-letnią dziewczyną marzącą o karierze modelki. Otrzymała szansę, więc z małego duńskiego miasteczka wyjeżdża do Paryża. I o ile początek filmu jest w porządku, tak im bardziej poznajemy Emmę tym bardziej denerwuje. Jest to głupia dziewuszka, która skarży się, że cały świat jest przeciwko niej, a to ona zdradza swojego chłopaka, spóźnia się do pracy, nie szanuje pracy innych, oszukuje, prowokuje… Jednym słowem: to idiotka, która swoim zachowaniem częściowo zaprzepaściła dobrze zapowiadającą się karierę. Oczywiście nie uważam, że to całkowicie jej wina, co się stało pod koniec filmu: fakt, że początkowo sprowokowała gościa, nie oznacza, że on miał prawo jej to zrobić, ale poniekąd to ona rozpoczęła tę sytuację. Kto widział, ten wie, o co chodzi.

Filmu nie polecam. Nie ogląda się go źle, ale podejrzewam, że zbyt wiele ze światem mody nie ma wspólnego. Jasne, są ludzie, którzy wykorzystują modelki, zdradzają się itp. itd., ale wątpię, żeby każda modelka była taką idiotką jak Emma. Jej głupie zachowanie psuje cały film, który opiera się właściwie tylko na niej.  6/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s